Bajka o quillingowym warsztacie

Nie tak dawno, dawno temu pewna kreatywna księżniczka miała ogromny problem z organizacją w swoim quillingowym warsztacie. Miała kilka pudełeczek, ale przydasi przybywało z każdym rokiem i przestały się mieścić w magicznych szufladach. W bałaganie często gubiła potrzebne akcesoria, przez co złościła się i wprawiała wszystkich domowników w ponury nastrój. Bała się, że jak kupi nowy mebel zagraci swoje i tak ciasne już królestwo.

Na dodatek, co jakiś czas, królestwo nawiedzał wąsaty potwór, czyniąc jeszcze większe spustoszenie w quillingowym świecie. Księżniczka posmutniała. Rozłożyłaby ręcę, gdyby nie to, że były zajęte kręceniem. Na szczęście pewnego dnia książę postanowił pomóc księżniczce i zabrał ją swoim rumakiem do bajecznej krainy, zwanej IKEA. W tym niezwykłym miejscu pokazał jej regał, który pomieściłby wszystkie jej przydasie i quillingowe akcesoria.Książę skręcił nowy mebel, a księżniczka, dzięki nowym pudełkom, bez problemu poukładała swoje skarby. Teraz wszystko znalało swoje miejce, dzięki czemu łatwiej będzie można utrzymać porządek.  Najmniej pocieszony był wąsaty potwór, który stracił swój plac zabaw, a nowy ład wydał mu się mało atrakcyjny. Od tego dnia quillingowy skarbiec lśnił czystością, co bardzo cieszyło wszystkich domowników, a zwłaszcza księżniczkę.Spodziewaliście się takiego zakończenia?  Wiem, że tak :)

Zmiana może nie jest duża, ale bardzo mnie cieszy i jestem pewna, że ułatwi mi pracę. Teraz wybaczcie, ale idę tworzyć w moim nowym warsztacie. Pozdrawiam!

Bajka o quillingowym warsztacie was last modified: Wrzesień 16th, 2017 by Katarzyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *